O autorze
Jest cool:
szalony, zwariowany, zawsze uśmiechnięty, marzyciel idealizujący otaczający go świat.
Pod grubą skórą i tatuażami kryje się wrażliwy, empatyczny ojciec uroczego blondaska o fiołkowych oczętach. Niech Was jednak nie zwiedzie ta słodka aparycja, bowiem młody, podobnie jak linia męska w ich rodzie jest iście gorącokrwisty.
Walczy ze stereotypami niczym Dawid z Goliatem.
Kocha zwierzęta i walczy o ich prawa, dzieli łoże z obślinionym, owłosionym, wielkim bydlęciem z rodu Chesapeake by Retriever.
Po omacku idzie przez życie, dosłownie i w przenośni, jednak zawsze wychodzi na prostą.
Chce wierzyć, że przekazuje synowi dobre wartości, tolerancję, szacunek, miłość i opiekuńczość.

Chłopaki nie płaczą…

Chłopaki nie płaczą… Bzdura, najzwyczajniej w świecie bzdura. Franio zaprosił mnie na seans filmowy, bajkę zna już na pamięć, ja zacofany jeszcze nie oglądałem. A więc popcorn, poduszka na podłogę Rollek jako podnóżek wniebowzięty mogąc pochłaniać przesolony popcorn z ręki Frania i zaczynamy…

Auta…
Super, dynamika, akcja, śmieszne dialogi koniec i Zig Zag pomaga Królowi, łzy zrosiły moje oczęta martwe choć żywe i słyszę moje słońce:
- Dziewczyna! Dziewczyna!!!

- Franio, Kochanie ale faceci też płaczą- wzruszyłem się i łzy same mi poleciały.
Tak jest, beczę czasami, kiedy jest mi źle, kiedy jestem szczęśliwy i co w tym złego?
Mało męskie? Hmm... to ja wolę być wrażliwcem kochającym świat niż gruboskórnym troglodytą zasypiającym z sześciopakiem przed telewizorem.

Jadę pociągiem, myślę o Franiu i łzy cisną mi się do oczu, co ja poradzę, że to szczęście moje tak na mnie działa…

Teraz nad morzem jest, dzwonię i słyszę: Teraz to ja się z dziewczynami bawię ale kocham cię, pa…

Ot i cała rozmowa.

Piszę i uśmiecham się, widzę go jak szaleje, łzy szczęścia kręcą się w oczętach…
Byłem w weekend u urwisa i co myślicie, że miał czas dla mnie? Nie. Kuzyn i dziewczyny, bieganie, psocenie, piłka.

Przecież nie będę zabierał czasu mojemu synkowi, jak się dobrze bawi. Wakacje są, niech szaleje póki może.

Cztery dni w domu i brakuje mi tupotu stóp, przeszkadzania w pracy. Nie mogę znaleźć swojego miejsca…

Jem obiad- cisza, wychodzę na ogród-cisza… Kurde, a myślałem, że odpocznę jak wyjedzie… Ręka chwyta za telefon iiii…. Dzwoniłem dzisiaj wszystko w porządku przecież…
Nóżka drga i rączka świerzbi, nie rozstaję się z telefonem permanentny zamęt… Czy wszystko dobrze, czy wrócili z plaży, czy na pewno zjadł, czy guz zejdzie?

Miliony pytań po czym na koniec dnia:

- Kocham cię Tatuś Pa…

Następnie kolejna nieprzespana noc.

Taki porządek, czuję się nieswojo, żadnych samochodów pod nogami, wołania do zabawy, wieczornych kąpieli Frania, rozmów przed zaśnięciem.

Smutno mi i źle… I będę płakał bo tęsknię, tęsknię ciałem, rozumem i sercem …

Kto nie ma dzieci ten nie zrozumie, czasami serce mi pęka staram się być twardy, ale tylko staram… I kto mi poprzeszkadza w pracy przy komputerze? Kto wyłączy mi z gniazdka kiedy jeszcze nie zapisałem w pamięci Worda? Kto będzie dokarmiał Rollka niezdrowymi przekąskami? Kto mnie wyprowadzi z równowagi swoim zachowaniem? Kto szelmowskim uśmiechem poprawi mi nastrój? Komu opowiem jak powstał księżyc i inne satelity układu słonecznego? Kto będzie słuchał moich opowieści o dinozaurach i ich zwyczajach? Komu opowiem o innych planetach? Kto mnie utuli przed snem i komu powiem Kocham cię?
A ja mam taką niesamowitą historię o Wenus, szalonej planecie …


Synku a jak to przeczytasz kiedyś tam, jak dorośniesz, wiedz, że tęsknię jak Ciebie nie ma...
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...