O autorze
Jest cool:
szalony, zwariowany, zawsze uśmiechnięty, marzyciel idealizujący otaczający go świat.
Pod grubą skórą i tatuażami kryje się wrażliwy, empatyczny ojciec uroczego blondaska o fiołkowych oczętach. Niech Was jednak nie zwiedzie ta słodka aparycja, bowiem młody, podobnie jak linia męska w ich rodzie jest iście gorącokrwisty.
Walczy ze stereotypami niczym Dawid z Goliatem.
Kocha zwierzęta i walczy o ich prawa, dzieli łoże z obślinionym, owłosionym, wielkim bydlęciem z rodu Chesapeake by Retriever.
Po omacku idzie przez życie, dosłownie i w przenośni, jednak zawsze wychodzi na prostą.
Chce wierzyć, że przekazuje synowi dobre wartości, tolerancję, szacunek, miłość i opiekuńczość.

"Kocham Cię tato..."

Fot. Flickr/[url=https://www.flickr.com/photos/roland/254481373/]Roland Tanglao[/url] / [url=http://bit.ly/mamadu]CC BY[/url]
Fot. Flickr/Roland Tanglao / CC BY
Kocham Cię tato, pomimo iż gdy byłem małym chłopcem z każdym uderzeniem paska zaniżałeś moją samoocenę, moje poczucie własnej wartości.



Kocham Cię, pomimo iż kiedy przynosiłem ze szkoły złe oceny krzyczałeś na mnie i mówiłeś, że jestem do niczego.

Kocham Cię, mimo iż tylko wymagałeś, lecz nigdy nie poświęcałeś mi czasu, którego ja tak potrzebowałem.

Kocham Cię za to, że obiecywałeś wspaniałe wakacje, na których jednak nigdy nie byłem.

Rozumiem, że budowałeś dom, pracowałeś, starałeś się jak potrafiłeś zaspokoić potrzeby rodziny.

Rozumiem, że pragnąłeś zaimponować sąsiadom, rodzinie i bliskim wypracowanym statusem społecznym, nierzadko niestety kosztem naszej relacji.

Rozumiem też, że znalazłeś sobie młodszy model kobiety, która była dla Ciebie całym światem i podnosiła Twoje poczucie własnej wartości. Rozumiem to, choć to nie Ty musiałeś słuchać co noc płaczącej matki.

Tato, nauczyłeś mnie wszystkiego tego, czego w swoim życiu nie powinienem robić.
Przekazałeś mi jak nie liczyć się ze zdaniem innych, nie szanować cudzej odmienności, traktować wszystkich z góry, dyskredytować osiągnięcia ludzi, szydzić ze słabszych, mieć każdego za nic.

Kocham Cię tato za to, że byłeś przy mnie, gdy pierwszy raz upadłem.
Umarłem...

Po długich dziewięciu latach narodziłem się na nowo, życie ukazało mi swoje najciemniejsze oblicze, poznałem smak prawdziwej goryczy, złości, nienawiści, żądzę pieniędzy i ekstazy.
Ja- hedonistyczny byt czerpiący wzorce od własnego ojca.

Kocham Cię tato za to, że pozwoliłeś mi zrozumieć jak nie należy postępować.
Kocham Cię za to, że dzięki Tobie nauczyłem się szacunku, tolerancji, okazywania uczuć.
Kocham Cię za to, że gdy kończyłem swój pierwszy bieg, stałeś przed metą i mnie dopingowałeś, krzycząc na całe gardło "Dasz radę!!!! Jestem z Ciebie dumny!!!!".

Nigdy tego nie zapomnę i choć wcześniej ani razu nie powiedziałeś mi, że mnie kochasz, to wtedy te słowa sprawiły, że poczułem Twoją miłość z całych sił.

Kocham Cię za to, że gdy zostałem sam z maleńkim synem, to byłeś przy nas i bardzo mi pomogłeś.

Walczyłeś razem ze mną abym miał blondaska przy sobie i choć różnie między nami bywa do dziś, to wiedz tato że Cię naprawdę kocham.

Nadszedł dzień ojca, dostałem laurkę od swojego syna i życzenia, byłem taki dumny, że jestem ojcem, przyrzekłem sobie że nigdy nie będę taki jak Ty.

Jesteś dobrym człowiekiem, ja to wiem, ale to życie Ciebie tak ukształtowało.
Dziś sam jestem szczęśliwym ojcem i mój syn jest dla mnie całym światem, radością, smutkiem, miłością, przyjacielem, małym człowiekiem pełnym empatii, szacunku, tolerancji i miłości do mnie.

Kocham Cię tato i postanowiłem, że za rok w dniu ojca złoże Ci życzenia i powiem: "Kocham Cię tato za to, że jestem świetnym człowiekiem i kochającym ojcem".

Dziś to ja pomagam ludziom i mam nadzieję, że mój syn zawsze będzie mówił: "Kocham Cię tato...".
Trwa ładowanie komentarzy...